Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ×
575
REKLAMA
Email:   Hasło:  
Spawanie a odpowiedzialność


Witam!
Jak to jest z braniem odpowiedzialności za spawanie danego elementu? Czy jeżeli spawacz pospawa dajmy na to jakąś belkę tak jak mu każe przełożony i przy użyciu materiałów (elektroda,drut) takich jak mu każe przełożony, a ona się urwie i np. przygniecie kogoś to czy winę za to bierze spawacz?
Proszę o odpowiedz.


Wyświetleń: 5911, Nadawca: Przemas
Dodano: 08.7.2011, 18:26
Odpowiedzi: 8

Aktywni użytkownicy: 6
Creo, jas0nas, kryst, piotrek152, Przemas, sethmen



Odpowiedzi:
odpowiedzialność
Odpowiedzialność jest wpisana w nasz ciężki fach .Poto kończy się szkołę i robi specjalizacje ''uprawnienia'' żeby człowiek wiedział co do czego i co z czym . A jak jakiś byle łachmaniarz w białym kasku kreśli swoje teorie to niech daje to na piśmie
Nadawca: piotrek152. Dodał wątków: 5, odpowiedział 57 razy.
Dodano: 09.7.2011, 15:49
te gościu w amocku
= =MYŚLĘ ŻE TO JEST ODPOWIEDZ NA PYTANIE ==A jeszcze nie spawaczem tylko PANEM SPAWACZEM
Nadawca: piotrek152. Dodał wątków: 5, odpowiedział 57 razy.
Dodano: 09.7.2011, 17:00
wiec jak to jest z tą odpowiedzialnością?
a może ktoś z kolegów spawaczy miał takie przejście? z tym wszystkim na piśmie to dobra opcja. tylko że w praktyce jest tak, że jak zachcesz pisma od przełożonego to wyśmieje Cię, albo zwolni.zawsze to lepsze niż bekać za coś.
Nadawca: Przemas. Dodał wątków: 6, odpowiedział 5 razy.
Dodano: 09.7.2011, 17:53
Odpowiedzialnosc
Wydaje mi się ze jeśli robisz wszystko zgodnie z WPS'em i zgodnie z rysunkiem to jesteś kryty. Podobnie gdy odbierze ci dany element kontrola jakości. Wszystko powinno być OK jeśli stosujesz właściwy drut do materiału jaki spawasz i jeśli do spoiny nie wkładasz np kawałka pręta by skrócić sobie prace.
Nadawca: jas0nas. Dodał wątków: 4, odpowiedział 31 razy.
Dodano: 09.7.2011, 20:11
Nowa Huta
Cześć , pamiętam tylko jeden przypadek kiedy byłem na remoncie reduktora gazu w Nowej hucie , zarządzałem na piśmie od kierownika wydziału że zezwala na spawanie rurociągu niby pozbawionego gazu koksowniczego , robiono próby ale pusty rurociąg jest 100 razy gorszy niż pełny . Pamiętam że robili problemy bo nikt nie chciał brać odpowiedzialności , wyszło na moje .
Nadawca: Creo. Dodał wątków: 4, odpowiedział 22 razy.
Dodano: 11.7.2011, 19:43
kontynuacja tematu
Właśnie w tym cała rzecz. Że jeżeli coś (przynajmniej mi się tak wydaje) się wydarzy i tak jak kolega wyżej przytoczył, coś wybuchnie i spowoduje komuś uszczerbek na zdrowiu, to pierwsze pytanie od razu będzie: "kto to robił?". I jak nie masz jakiejś decyzji na piśmie (co było też już poruszane przez kolegów) to masz dupe mokrą. Słów każdy może się wyprzeć.
Dlatego wydaje mi się, że jak się idzie na robote spawać, czy to rurociąg czy konstrukcje stalowe, czy nawet głupia barierkę, której nikt nie świetli trzeba się dobrze zastanowić co się robi, jak się to robi i przy pomocy czego. Mam tu na myśli, jaki prąd, jaką elektrodą, ile warstw położyć itd itd. Na partyzanta możemy sobie co najwyżej srania narobić. A może któryś z kolegów spotkał się z taką sytuacją w praktyce?

Nadawca: Przemas. Dodał wątków: 6, odpowiedział 5 razy.
Dodano: 13.7.2011, 23:09
jedno jest pewne
jako pracownik musisz wykonywać swoją pracę jak najlepiej .sam często muszę spawać elementy dla wojska i nie mam pojęcie do czego są używane, jeszcze nie było reklamacji ale przy spawaniu przydaje się zdrowy rozsądek . przy spawaniu zbiornika ciśnieniowego nie raz słyszałem od szefa ' daj sobie spokój ze żłobobieniem to będzie pracowało na niskim cis ,,ale strzeżonego pan...itd i lepiej naraźić się że coś robisz dłużej ale dobrze niż potem się wykłucać że tak ci kazał ,i tak się wyprze .
przy spawaniu zbiornika ciś, wszystko masz opisane w dokumentacji jak gdzie i kiedy jeśli robisz wszystko tak jak jest na papierku to nie mają powudu żeby się do ciebie przyj.....ć . jak zaczynałem też się martwiłem że jak piznie będzie na mnie ale to nie takie proste jak spawasz wszystko zgodnie z dokumentacją i piznie to z pewnością dupy dał konstruktor . zbudowałem i wyspawałem kilkadziesiąt zbiorników ciś dla przrzemysłu spożywczego i chemicznegi jedno mogę powiedzieć ,, nie taki diabeł straszny jak go malują ''

Nadawca: kryst. Dodał wątków: 21, odpowiedział 120 razy.
Dodano: 17.7.2011, 21:33
odpowiedzialność
wiadomo spawacz sie podpisuje pod danym elementem ale tez kontrol sie podpisuje przy odbiorze i to raczej oni po dupie dostana ze to odebrali. A co do tego zeby zadac polecen na pismie to 2 dni temu mialem taka sytuacje-wyslali mnie na wysokosc 15 metrow zebym spawal flansze od wiatraka na rolkach i mialem siedziec na jakims rozwalajacym sie krzeselku biurowym bez zadnych zabezpieczen jak powiedzialem ze tam nie wejde i sa nie normalni to idioci powiedzieli ze cos wymyslam a jak zazadalem polecenia na pismie to wygonili mnie ze zmiany do domu-tylko porobilem zdjecia i lekko wyluzowali. Nie ma co sie czajic bo przez slomke to nie oni beda nas karmic
Nadawca: sethmen. Dodał wątków: 1, odpowiedział 14 razy.
Dodano: 31.7.2011, 03:33

REKLAMA
Korzystanie z bezpłatnych mechanizmów serwisu oznacza akceptację jego regulaminu.
Copyright © 2003 - 2024