Temat pewnie poruszany nie tylko na forach spawalniczych ale i wśród zainteresowanych między sobą, wśród spawaczy i spawalników.
A chodzi mi dokładnie o Instytut Spawalnictwa Gliwice ,o certyfikaty spawalnicze które już nic nie znaczą na rynku spawalniczym w Polsce.
Co się stało z firma która kiedyś miała renomę i poważanie ?
Chyba ze wszystkie te informacje były propagandą i ssane były z dużego pala u nogi !
Certyfikaty spawalnicze z ISG nie są honorowane praktycznie przez żadnego konkretnego pracodawce, a w Europie się w ogóle nie liczą .
Wymagane są certyfikaty towarzystw takich jak : DNV , TUV i inne tylko nie polskie.
Jedynym pocieszeniem jest to,ze jak ktoś ma ukończony kurs w ISG z 1,2 lub 3 modułu , idąc do innego towarzystwa certyfikującego spawa próbkę i otrzymuje ich certyfikat płacąc tylko za egzamin a nie za cały kurs.
To jest rzecz która trzeba nagłośnić ,aby ustrzec młodych ludzi idących w tym kierunku aby nie ponosili dodatkowych kosztów , czyjejś głupoty .
Nie chodzi mi tutaj o umiejętności instruktorów spawania i spawaczy z certyfikatem z ISG (tak jak wszędzie są lepsi, gorsi i tacy co nie potrafią spawać ), bo i z papierami z innych towarzystw spawacze nie mają pojęcia o spawaniu mając najwyższe uprawnienia ,często zdobywane jak w pewnym zakładzie ze wschodniej polski ( ZRE …...., ),gdzie spawalnik TUV wydając papiery spawaczom którzy nie przeszli próbek na rurach mówi ”spawać jeszcze nie umiecie ale może się nauczycie '' może'' ale papier musi być”.
Więc sami oceńcie to co się dzieje.
W stoczniach PRS tez powoli zaczyna zanikać a DNV już jest na porządku dziennym.
''puenta''
Omijajcie ISG szerokim lukiem , szkoda
kasy.
Pozdrawiam
„pasja jest najważniejsza”









