Skocz do zawartości


Najbardziej lubiana zawartość


#9962 Jak pospawać tigiem rure nierdzewną 2 cale, 2mm ścianka dla spożywki?

Napisane przez marekw w 28 listopad 2013 - 20:53

Sie uparli na to "krecenie"... Jak widze goscia ktoremu łokieć "lata" to od razu wiem że "świerzak" albo "halowiec"... Ładniejsze lica zrobisz wysuwając dobrze zaostrzoną elektrodę na jakies 4-5mm opierając mały palec na materiale i trzymając cały czas koniec drutu w jeziorku. Potrzeba tylko wprawy i doswiadczenia. Nie ucz się na siłe kręcenia bo w ciasnych przymusach nie dasz sobie rady, w mojej karierze zawodowej to nie wiem czy 5% styków było możliwych do "kręcenia", ogólnie: ciągle spawanie w przymusie. No i na takich robotach jest kasa...




#5837 Praca w Kanadzie

Napisane przez endriu w 27 kwiecień 2013 - 10:05

Witam kolegow Chcialem wam pokazac jak zarabiaja spawacze w Kanadzie , gdzie mozna szukac pracy, jakie warunki trzeba spelnic ale admin mi nie pozwolil zamiescic linkow bezposrednich do ich stron, rozumiem to i niech tak zostanie. Od 1,5 roku walkuje ten temat i powoli sie zblizam do wyjazdu do Kanady, jeszcze tylko porobie dozorowe certyfikatyna wszystkie metody i w droge. Jesli ktos z kolegow bedzie mial jakies pytania to sluze pomoca, a jest o pytac bo dozorowy spawacz rur zaczyna od $40/h + , benefity roznego rodzaju, nadgodziny sa obowiazkowe i platne 150%, a wniektorych firmach nawet 200%, praca na stale.Gospodarka kanadyjska potrzebuje fachowcow takich jak my w samej prowincji Alberta, gdzie jest raj dla spawaczy ok 2 tys..Planuja zwiekszyc zatrudnienie i musza sciagnac ludzi z zagranicy, to swietna okazja zeby sie tam osiedlic, miec spokojne i dostatnie zycie bo ten eurokolchoz niedlugo sie rozpadnie, drozyzna, stawki do dupy, umowy czasowe, ciagle rotacje, brak perspektyw, duza konkurencja sami to przemyslcie. Czy nie warto czegos zmienic w zyciu, czy nie warto zapewnic naszym dzieciom lepszej przyszlosci, wiekszych mozliwosci, pewno wielu z was sie nie zgadza ze mna ale to juz ich sprawa ja kocham Polske ale ona mnie nie, wielu z nas, ktorzy wyjechali na poczatku lat 2004-6 nie zamierza powracac z emigracji bo praktycznie nie ma do czego i obieraja cel ameryka lub australaia. Taka jest prawda, na ten temat rzad nawet nie chce sie wypowiadac, ale bedzie duzy problem w zasadzie on juz jest, winni sa politycy to nieudacznicy i kraj jest na krawedzi upadku, znam sie osobiscie z czlowiekiem, ktory jest nie mile widziany w PL choc chcial jescze pomoc w 2009 dla ś.p. prezydenta, zeby sciagnac spowrotem ludzi do kraju, ale wyszla taka sprawa ze tak naprawde to oni nie chcieli nas spowrotem, wiec ten czlowiek robi teraz wszystko na odwrot.

Załączone pliki




#24024 Uprawnienia - hipokryzja ?

Napisane przez Artur w 24 kwiecień 2016 - 07:19

ZAWSZE miałem, (i nadal mam, zresztą) w głębokim poważaniu tę całą papierologię, te tivy, bździwy, udety-srety, czy inne deenvały-srały...
Oczywiście legitymuję się stertą tych pieprzonych papierków, lecz trzymam je na samym dnie najniższej szuflady w szafce w przedpokoju...

Pewnego razu, przyjmując się do pracy w jednej z okolicznych firm, oczywiście odpowiednio "uzbroiłem" się w owe certyfikaty, które to będąc już na hali, wręczyłem tamtejszemu bossowi... Ten nawet nie zaszczycił ich jednym choćby spojrzeniem, pieprznął je na HEB-a ze słowami "i co, spawają??? Ch*ja spawają! Zabieraj mi pan tę makulaturę, i za uchwyt się łap, pokaż co pan umiesz. Nie papierów mi trzeba, a spawacza. Pokaż pan co potrafisz, a papier to gó*no... Będzie potrzebny, to spawalnik zrobi... A na razie do roboty!..." 

 

Bo to i prawda...

Ta cała piaprzona papierologia wymyślona przez różnej maści oszołomów pierdzących w stołki, czy to w Polsce, czy w Brukseli, służy TYLKO I WYŁĄCZNIE do zdzierania kasy z nas, spawaczy, a także do udowodnienia jakże "potrzebni i pożyteczni" są pierdzistołki...

 

Prawo jazdy-ważne bezterminowo.

Uprawnienia na wózki, i podesty wolnobieżne-ważne bezterminowo

Uprawnienia "SEPowskie" -ważne bezterminowo

 Tu wymieniłem te, co mam...

...Ważne BEZTERMINOWO!!!

To po jaką cholerę jest wymóg, by co dwa, czy trzy lata spawacz się "weryfikował"? Przecież to głupota jest...

Mająca TYLKO na celu trzepanie kasy z ciężko pracujących ludzi. Bo te papierki tanie nie są, niestety...

 

A moja makulatura leży na samym dnie szuflady, i od czasu do czasu przybywa tam kolejna kartka A4 z powypisywanymi na niej bredniami...

Bo debini urzędnicy tak sobie wymyślili...

 

I dlatego obiema "ręcami i nogami" podpisuję się pod koegą, który założył ten temat.

Amen.




#23849 Spawanie MAG 135.Początkujący!

Napisane przez spartaccus w 30 marzec 2016 - 12:17

Kolego takie rzeczy to na kursie ci pokazą, ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć.




#23628 Jak dlugo trzeba sie uczyc spawac?

Napisane przez Artur w 04 marzec 2016 - 21:31

Artur,spawacz -ponad 20 lat w zawodzie, czynny zawodowo oczywiście. 

 

"ile trzeba się uczyć, by być zajebistym szpeniem..."

 

-Odpowiedź: Cały czas. Bo co z tego, jak ci fajnie pójdzie spoinka "na imadle", jak za trzy dni wpieprzą ciebie w taki przymus, w arcychujowym miejscu, gdzie na estakadzie biegnie rura obok rury, że nawet w "batmanie" głowa się nie mieści...

Słowem- praktyka czyni mistrza.

 

Podpisano- Artur.




#23299 Pomoc dla pseudospawacza

Napisane przez miroslawzmudzki w 30 styczeń 2016 - 17:18

TA DAM TSSSSSSSSSSSSSSSSS!!!!!!!!!!!!!!!!! :)




#23229 O ściemnianiu w pracy słów kilka.

Napisane przez suq-madiq w 25 styczeń 2016 - 12:49

Przeglądam internet  na palarni, jakiś krawaciarz się pyta czy lepiej się przewija lewą ręką (wiadomości na telefonie)?

Prawą muszę spawać odpowiadam.

Dobry ściemniacz zrobi kariere nie gorszą niż dobry spawacz, gdy spawałem w Dover rampę to na pomocnika wybrałem największego pijaka i nieroba, facet się zajmował przynoszeniem mi narzędzi z magazynu, zarabiał 4-6k£ tyle samo co uberspawacz. Żaden z managerów się nie zainteresował że gość ani nie spawa ani nie montuje bo im w oko nie wpadł.

Każde zamówienie leci z określoną z góry liczbą godzin na nie, używa się takiego programu http://www.intersoft...Konstruktor.pdf

I w takim programie przykładowy czas spawania rury fi100 x10 metodą mag w pozycji wymuszonej to 1.5h
Widziałem też jebniętego technologa który ze stoperem stał nad spawaczem żeby ustalić norme.

Zawsze te czasy są nierealne, jest to metoda nacisku z góry na to żeby ludzie się nie opierdalali i tak więc jeśli ktoś zobaczy ściemniającego spawacza to po kolei opierdol dostaje cały nadzór a najbardziej kierownik za przekroczone godziny. Dlatego trzeba ściemniać tak, żeby z daleka wyglądało że pracujemy.

Chcesz pogadać z kumplem przy białych kaskach? Nachylcie się nad rysunkiem i można gadać do woli na oczach poganiaczy.
Wersja bardziej spawalnicza - rozkręć rolki w podajniku i naprawiajcie we dwóch, czyście i kombinujcie.

Przylazł jakiś krawaciarz i patrzy Ci na ręce? To znaczy że czas na szlifowanie albo prostowanie młotkiem, ma być głośno i gorąco od iskier. 

Chcesz poczytać oferty na spawalnictwie na oczach dyrektora? Stań przy rysunku i przeglądaj do woli notując ołówkiem wymiary z kalkulatora co jakiś czas.

Kup sobie termometr na podczerwień - będzie można czekać aż ostygnie bo za wysoka temperatura międzyściegowa.

Potrzebujesz gdzieś iść na 20min? Wracaj obok magazynu i pobierz byle co żeby tylko nieść.

Do gadania przez telefon są słuchawki. Możesz dzwonić za robotą w przyłbicy w trakcie spawania.

Na samych robotach "utrzymanie ruchu" można ze trzy godziny utopić (wyczyść rolki, fajke, wszystkie szybki w przyłbicy, przedmuchaj filtr od adflo, poukładaj rysunki numerami, wymień spirale itp)

Oczywiście w większości zakładów ściemnia się w ten sposób jak powyłażą z biur na hale, chociaż zdarzają się i takie gdzie nie ma innej możliwości np w DE.

Jeśli jest mało roboty to trzeba tak ściemniać żeby ją skończyć na fajrant ale na drugi dzień zostawić sobie odpryski które będziemy dłubać do kolejnego zlecenia. Jeśli ktoś po tobie sprawdzi i zobaczy że prawie skończone to znaczy że pracowałeś do fajrantu, jest jeszcze jedna zaleta że z rana zanim coś następnego dostaniesz to masz co robić.

Monterzy mogą sprawdzać wymiary na zmontowanym zleceniu, szlifować ostre krawędzie itp. 

 

W jednej firmie gdzie składałem obudowy transformatorów do TGV była zasada że można jarać fajki ale nie przerywając pracy. 
Kiedyś stałem z fajką naprzeciwko rysunku, przyleciał szef produkcji.
 

- dlaczego stoisz i palisz?
- stoje i czytam rysunek
- a wygląda to tak jakbyś stał i palił
- to mam się położyć z rysunkiem?

 


O ile ściemnianie solo z czasem staje się nawykiem to w przypadku gdy trzeba obłożyć niczym całą brygadę sprawa jest trudniejsza. Ściemniania dopiero musiałem się nauczyć na kontrakcie w DE gdzie przyzwyczajony do spawania po polsku (metry razy metry) kończyłem robote w połowie dniówki a potem miałem przejebane u gebelsa, pracował wtedy taki Zyga monter, kiedyś mi pokazał że na oczach majstra będzie pracował cały dzień przy montażu zlecenia i nie zrobi dosłownie nic. I tak było, oczywiście nikt nie miał zastrzeżeń do gościa.

 

Z punktu widzenia majstra(prowadzącego)

w większości przypadków jest tak, że kończysz zlecenie i zanim dostaniesz drugie może minąć kilka godzin/dni bo kierownik na zebraniu, nie wypalili detali, coś nie dojechało itp. I jeśli kierownik dostanie zjebę że Twoja brygada stoi to naturalnie będzie to Twoja wina.

 

ściemnia się z dwóch powodów.

1. Nie chce się robić
2. Nie ma co robić - i tu często jest tak że trzeba ustawić brygadę na bezsensownych robotach tak żeby nikt powyżej kierownika nie przyczepił się że ludzie stoją. Np. tępienie krawędzi po raz któryś, drapanie zdrapanych odprysków, porządki itp.

 

nie ma nic gorszego niż pracownik w brygadzie, który nie potrafi ściemniać. Wtedy taki jeden delikwent ściąga zainteresowanie na całą brygadę i nagle się może okazać że brygada nic nie robi, dostajesz po dupie chociaż nie Twoja wina że czekasz na zlecenie, oczywiście do czekania się nie przyznajesz bo dostaniesz drugą zjebe od kierownika, który dostanie opierdol że nie dostałeś zlecenia. 

 




#23014 Nowe stanowisko ....Jakosc oraz zlecenia...

Napisane przez Schweisser w 04 styczeń 2016 - 11:11

Witam wszystkich w nowym roku troche mnie nie bylo brac spawalnicza;)....napisalem tu dosc sporo postow mialem sporo dyskusji i rozwiazalismy pare problemow technicznych a teraz czeka mnie cos zupelnie nowego....dostalem oferte pracy jako glowny kierownik produkcji...firma posiada caly park maszynowy CNC szlifiernie oraz spawalnie.... no ale jak sie przeszedlem to bede mial duzo do zrobienia niestety chociaz warunki do tego sa naprawde dobre...firma bedzie szukac zlecen teraz jesli ktos z was brac by wiedzial to niech da znac na priv...osobiscie bede zajmowal sie jakoscia i wykonaniem...pzdr




#22527 Droga do Spawalnika

Napisane przez chochoł w 04 listopad 2015 - 10:29

Wydaje mi się, że mylisz inżynierię środowiska z ochroną środowiska występującą na wydziałach chemicznych. Ta pierwsza związana jest bardziej z budownictwem. Przecież po tym są ludzie pracujący przy projektowaniu / wykonawstwie sieci wodnych, kanalizacyjnych , gazowniczych itp.

 

Ponadto moim zdaniem postrzegasz studia jako zbyt zawężone do konkretnych zagadnień. Niezależnie jaki kierunek wybierzesz i tak będzie tam mnóstwo przedmiotów nie do końca związanych z konkretną dziedziną / technologią. Myślisz , że na kierunku spawalnictwo nie było projektowania maszyn, odlewnictwa , obróbki mechanicznej , obróbki plastycznej lub  bardziej abstrakcyjnych jak ekonomika przedsiębiorstw itd? Mnie akurat nie dziwi , że kierunek spawalnictwo został zlikwidowany bo nie ma tu aż tylu zagadnień aby wałkować je 3,5 -  5 lat.

 

Na zaocznych jest dużo ludzi w różnym wieku , wszyscy pracują , mają rodziny i jakoś dają radę więc nie sądzę aby to był problem. Nie ma też moim zdaniem kierunków łatwych ani trudnych. Jeżeli interesuje Cię energetyka to już sam sobie odpowiedziałeś co wybrać.




#21982 Ocencie rure na kursie TIG

Napisane przez marekw w 25 sierpień 2015 - 02:18

Po pierwsze OLEJ wszelkie cup-y, naucz się dobrze spawać "z podparcia" będziesz miał więcej okazji żeby z tej umiejętności skorzystać na robocie, jazda na porcelance z kiwającym się łokciem to może i ma sens ale tylko w warunkach warsztatowych na stosunkowo dużych średnicach pow. 75mm, gdzie jest dobre "dojście" z każdej strony, (pomijam to że wydajność tej metody jest dziadowska, lico może i ładnie wygląda pod warunkiem że się nie "wpadnie" do środka za wolno kręcąc...) a jak się trafi ciasny przymus?

Co do spoiny, to ja tutaj żadnego przegrzania nie widzę, normalny kolor stali po spawaniu, to nie jest nierdzewka która się nie ma utleniać, jeżeli chodzi o przetop to tak samo, tam nie ma osłony grani gazem obojętnym więc jest dokładnie taka jak powinna być czyli szara ze złuszczeniami tlenków. Jak dla mnie przetop trochę za płaski jak na taką średnicę rurki. Ogólnie nie jest źle, rękę trzeba ćwiczyć żeby ładnie wychodziło, ja osobiście nie znam innej metody podawania drutu na przetop jak tylko OD ŚRODKA na takich oczywiście średnicach, inaczej zapomnij o wypukłym przetopie w dolnej części (w większości przypadków płaski przetop to wada dyskwalifikująca spoinę...) wieksza szczelina na przetop, bo i tak przy spawaniu "zaciśnie", 90% nie zdanych próbek wynika z tego że delikwent zrobił sobie za wąską szczelinkę i na zakończeniu przetop "nie wyszedł"... A, jeszcze jedno na koniec... z góry na dół to się jeździ na sankach a spawa się (przynajmniej w 141) z dołu do góry... Z jednej prozaicznej przyczyny, jak będziesz spawał z góry na dół przy braku doświadczenia to na 1000% bedziesz miał przyklejenia między ściegowe, oczywiście bywają sytuację w których nie ma wyjścia, musisz kawałek pospawać z góry na dól ale to są raczej ekstrema, nie ta liga... Na youtub to można idiotów skaczących z dach pooglądać a nie spawać się nauczyć....

Powodzenia życzę, nie jest tak źle jak na kurs, jedna rada ĆWICZYĆ.




#21943 spawanie pieca

Napisane przez Developers w 21 sierpień 2015 - 15:00

spawa tak się, aby się nie rozpadły :) 




#21760 Migomat czy spawarka inwertorowa

Napisane przez mariusz.spa w 03 sierpień 2015 - 16:13

Chłopie to poleć coś koledze bo uzbierał 2000zł i nie ma więcej a do spawania amotorskiego nie będzie kupował sprzętu profesjonalnego , wydajesz się czasami człowiekiem wykształconym a rozumujesz jak człowiek ułomny, co można polecić za ta kasę, po co wypisujesz te wszystkie bzdury,kogo to interesuje , gość poprosił o polecenie urządzenia za 2000zł wiec poleć albo spadaj ze swoimi mądrościami, a ja zbulwersowany jestem takimi trolami co zaśmiecają to forum,szkoda słów.

 

Polacy są dziadami według ciebie a ty kim jesteś sprzedajną ci.tą co siedzi za granicą i robi komuś na kapelusz.Ja siedzę w kraju i zarabiam nie muszę emigrować za pracą jak inni.




#20013 Co się dzieje z tym forum?

Napisane przez Artur w 20 kwiecień 2015 - 19:38

Ja pieniczę... To może od razu pozabijajmy się... 

No chociaż faktycznie -forum jest inne,jak  z przed kilku lat. Czy to wada,czy zaleta? Trudno osądzić....

Co mnie śmieszy?

Wiara świeżych adeptów sztuki spawalniczej w "magiczną moc" wywalonych w kosmos certyfikatów,i innych papierowych bździn. Przecież obecne "szkółki" robią wszystko by była jak największa "zdawalność" -bo to leży w ich FINANSOWYM interesie.

Róbcie sobie udety-bzdety, tivy-bździwy, deenfały-srały, czy temu podobne pierdoły w dwa miesiące po pierwszym odpaleniu (czy wręcz ujrzeniu ) spawarki.

Rynek (pracodawca) zweryfikuje wszystko.

Sam mam całą stertę tych "certyfikatów",ale dla mnie to zwykła makulatura jest, bo wkurza mnie to,że co ileś tam miesięcy się muszę "weryfikować" - jako spawacz. Ot,siedzą pierdzistołki w tej Brukseli,i wymyslają bzdurne przepisy(nie tylko dotyczące spawaczy) by tylko mogli udowodnić swoją "przydatność" na urzędniczym stolcu.

Ja uważam,że nie owe magiczne "certy","papiery" są ważne,a wiedza i umiejętności praktyczne.

A papier? 

Papier to kuffno jest. Wymóg posiadania owego "papiera","kwita",czy czegoś tam jeszcze służy do zdzierania kasy ze spawczy.

Tyle. 




#17810 Czarna stal - spawanie rur

Napisane przez Schweisser w 18 styczeń 2015 - 17:16

pamietaj ze rura przed drugim sznurkiem musi ostygnac..




#15996 Jak zostać spawaczem

Napisane przez waco w 13 październik 2014 - 19:23

Tak na prędko.

Masz od 5 do 8 tysi to idź na kurs 136 od zera np Smolniki czy Jędrzejów ! Poświęć te kilka tygodni i się nauczysz jak prowadzić uchwyt plus troszkę wprawy jakiejś tam. Jak już się podszkolisz wydasz grubą kasę to wtedy kolega bedzie wiedział czy chce zostać spawaczem. Taka prawda znam takich co położyli na kursy nawet i 15 tysi stracili po 6 miechów a na końcu okazało się że to nie dla nich. Warto się zastanowić 100 razy zanim się na coś takiego zdobędzie. Nie piszę tego złośliwie taka prawda poza tym jak będziesz się czuł na sile to po takim długim kursie jak masz czas i środki na eksperymenty to spróbuj na te Norwegie czy inny kraj UE. będziesz po kursie to się odezwij dam ci namiar do Belgii do takiego kołchozu ze masakra  :ph34r: Mi sie po tygodniu odechciało :P




#15221 Bełchatów zakwaterowanie?

Napisane przez Epsztyfikator w 30 sierpień 2014 - 16:26

dobra kwatera była w Kleszczowie u pani  Joli .




#10512 ile za tęczę

Napisane przez Mario w 17 grudzień 2013 - 08:59

,




#26543 Kurs czy moze od razu egzamin ?

Napisane przez sdb w 28 wrzesień 2017 - 19:50

Weteran! To jest katastrofa? To jest dramat! Potwierdzam, w Instytucie w Gliwicach mają rację, tyle tylko, że teraz wszyscy idą na łatwiznę. By zdobyć uprawnienie w zakresie spawania doczołowego rur nie wystarczy umieć spawać. Prawdziwe szkolenie spawacza składa się z trzech modułów. Moduł I - spawanie blach i rur spoinami pachwinowymi. Moduł II - spawanie blach spoinami doczołowymi. Moduł III - spawanie rur spoinami doczołowymi. Każdemu modułowi oprócz umiejętności towarzyszy wiedza teoretyczna. Nigdy nie przeceniałem teorii, ale naprawdę mając uprawnienia w zakresie HL045 powinno się umieć spawać, ale również trzeba coś wiedzieć. Tak dla porządku w spawaniu metodą 311 nie ma I modułu. Oczywiście dla jasności nie gloryfikuję Instytutu. Czasami jak czytam na forum, że ktoś, kto nie ma bladego pojęcia o spawaniu robi wszystkie moduły w trzy miesiące, to mnie śmiech rozpiera. Tyle tylko, że to śmiech przez łzy. Jeszcze nie tak dawno szkolenie tzw. podstawowe ( pisze o czasach kiedy nie było szkolenia modułowego) trwało 250 godzin. Zdać egzamin, to było coś. Obecnie nie słyszałem by ktoś egzaminu nie zdał. Pomieszanie z poplątaniem. Ciekawe, że na prawo jazdy można nie zdać egzaminu, a na uprawnienia spawalnicze trzeba ! :(




#26482 P91 "Mój wróg" spawanie

Napisane przez Bu-cyrus w 19 wrzesień 2017 - 21:17

Chłopie a wiesz że P91 to stal trudno stopowa ? I chciałem wiedzieć czy przyklejenie się jakoś konkretnie objawia, bo czegoś takiego nie widać gołym okiem wychodzi na badaniu.

 

Problem jest taki że mi się wiecznie ten materiał zlewa jak głupi nie mogę go ogarnąć :X 

Liczyłem na jakieś porady ale widzę że same fachury, ale nie podpowiedzą nic.

 

Stal czarna i nierdzewka do P91 to banał.

Możesz się obrażać ale koledzy mają racje. 1000 styków na czarnej i wróć do tematu. Samą odpowiedź zawarłeś w pytaniu. Jednym z powodów przyklejenia jest zbyt niska temperatura materiału spawanego. Przyklejenie widać gołym okiem.

 

 

Chłopie a wiesz że P91 to stal trudno stopowa ?

Nie ma takiego pojęcia w spawalnictwie, za to mówi się stal trudno spawalna. Czasem warto się ugryść w język niż szczelić taką gafę. Spawanie to proces metalurgiczny i ta wiedza jest nie mniej ważna od umiejętności manualnych.




#26464 Przyłbica automatyczna do 1000zl

Napisane przez maniek669 w 14 wrzesień 2017 - 15:02

Stary, że zmniejszyło Ci się pole widzenia, to nie, że się pogorszyła jakość, tylko szef kupił model z mniejszą szybką...:)

A tak wogóle, to maski samościemniające są do kitu, no chyba, że musimy mieć z nawiewem.

Tradycyjna maska, nie mówiąc już o kaputrze, są o niebo wygodniejsze, lżejsze i przy zastosowaniu odpowiedniego szkła, mają 10 razy lepszą widoczność.